Ukraińcy jako ofiary przemocy OUN UPA. Zbrodnie banderowców na własnych rodakach w kontekście ludobójstwa na Wołyniu

Ludobójstwo na Wołyniu i w Galicji Wschodniej było jednym z najtragiczniejszych wydarzeń w naszej historii. W polskiej historiografii dominują badania nad zbrodniami dokonanymi przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) oraz Ukraińską Powstańczą Armię (UPA) na ludności polskiej, natomiast dość rzadko zwraca się uwagę na fakt, że ich ofiarami padali również sami Ukraińcy, a ich liczbę określa się na około 30 tys. pomordowanych – zarówno osób dorosłych jak i dzieci.

Banderowski terror

Nieznana ich liczba została zabita w odwecie za pomoc lub w obronie ludności polskiej. Banderowscy bojówkarze torturowali i mordowali Ukraińców za samo podejrzenie o zdradę, odmowę wstąpienia do UPA czy nawet dostarczanie – w późniejszym już okresie -  obowiązkowych dostaw płodów rolnych na rzecz państwa sowieckiego. Nie tolerowano żadnych form sprzeciwu wśród własnej społeczności.

1. Flaga Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, używana była także przez formacje Ukraińskiej Powstańczej Armii. 

Istotną rolę w tym systemie represji odgrywała Służba Bezpeky (SB), stanowiąca aparat bezpieczeństwa OUN. Jej działalność wzorowana była na modelach stosowanych przez totalitarne służby XX wieku. Organ ten odpowiadał m.in. za eliminowanie osób uznanych za nielojalne wobec ruchu nacjonalistycznego. Bezwzględne represje dotykały szczególnie osób odmawiających wstąpienia do UPA, uchylających się od działań zbrojnych, utrzymujących kontakty z ludnością polską czy udzielających pomocy lub schronienia Polakom, co traktowano w kategoriach zdrady narodowej. Częstą praktyką było stosowanie odpowiedzialności zbiorowej — represje obejmowały również rodziny osób uznanych za "wrogów organizacji".

Ukraińcy ratujący Polaków

Źródła wskazują, że znaczna liczba Ukraińców była prześladowana lub zabijana za udzielanie pomocy polskim sąsiadom. Przykłady obejmują: ostrzeganie przed planowanymi atakami, ukrywanie zagrożonych osób, sprzeciw wobec przemocy, przynależność do rodzin mieszanych polsko‑ukraińskich. W tych ostatnich przypadkach Ukraińcy pod groźbą śmierci zmuszani byli do wyboru między lojalnością wobec organizacji, a własną rodziną. Dochodziło wówczas do dramatów, jak wówczas, gdy w jednej z wsi powiatu włodzimierskiego w rodzinie, w której ojciec był Ukraińcem, matka Polką, jeden z synów należał do UPA  i otrzymał nakaz zabicia swojej matki. Ojciec usiłował mu to bezskutecznie wyperswadować. Gdy syn wyprowadził matkę do lasu, został zabity przez ojca – reszta rodziny zmuszona była zbiec i się ukrywać.

W niektórych miejscowościach dochodziło do wspólnego oporu ludności polskiej i ukraińskiej wobec oddziałów UPA. Przykłady takich działań wskazują na istnienie lokalnych inicjatyw obronnych, które przekraczały podziały narodowościowe. Przykładowo we wsi Szeple na Wołyniu banderowska żandarmeria rozstrzelała 19 Ukraińców podejrzewanych o sympatie dla Polaków, natomiast w ukraińskiej wsi Huczwice spaliła żywcem wszystkich mężczyzn oraz starsze kobiety i dzieci, natomiast młode kobiety ten sam los spotkał po zgwałceniu. W Kraszynowie koło Lwowa miejscowa ludność ukraińska zbrojnie przeciwstawiła się bojówkarzom UPA i nie dopuściła do rzezi Polaków. Podobnie było we wsi Skwarzawa w rejonie Doliny, gdzie Ukraińcy i Polacy wspólnie odparli kilka ataków UPA i bronili wsi przed wymordowaniem i spaleniem.

2. Roman Szuchewycz - główny dowódca UPA od listopada 1943 roku. 

Szczególnie bestialskiego czynu banderowcy dopuścili się we wsi Wołkowa, gdzie dla przestrogi kilku ukraińskich mężczyzn przywiązali do ław i pocięli na pół piłami ciesielskimi. Z kolei nieżyjący już ksiądz biskup Jan Bagiński, w czasie wojny mieszkaniec kolonii Kamionka na Wołyniu, który w czasie rzezi wołyńskiej stracił ponad trzydziestu członków rodziny, a sam ocalał dzięki pomocy życzliwych sąsiadów – Ukraińców,  zachował w swojej pamięci innego Ukraińca, ratującego jedną z polskich rodzin przed śmiercią z rąk banderowskich oprawców:

     Ukrainiec odwiózł tę polską rodzinę do Kostopola. Ale gdy mordowano Polaków, bandyci już wiedzieli o tej pomocy. Ten Ukrainiec, jego żona i dwoje dzieci zostali uduszeni powrozami. Za to, ze uratował polską rodzinę. 

Mirosława Pobocha z domu Kurek, w czasie rzezi wołyńskiej małoletnia mieszkanka Chrobrowa w powiecie łuckim, wspominała:

     W dniu 23 czerwca mój ojciec jak zwykle poszedł rano do pracy. Po jego wyjściu sąsiedzi zawiadomili nas, że banderowcy spalili Bakowce, Jeziorany oraz wszystkie polskie domy do linii torów kolejowych. Drogi zapełniły się pędzącymi wozami i bryczkami wypełnionymi uciekającymi w popłochu mieszkańcami płonących polskich osad. Z Chrobrowa wyjechali Tuńscy, Radziewicze i Filipczakowie (rodzona siostra mojej matki). Nasza sąsiadka Łukaszewska, Ukrainka, przybiegła do nas krzycząc: "Kuriezka, Lachów reżut, wtikajte!". Moja mama czekała na powrót ojca. Po pewnym czasie na podwórko wjechał na spienionym koniu Ukrainiec Siańko Klepiec, który powiedział, że jego narzeczona Pola (polska nauczycielka) została zamordowana. Ponaglał nas do ucieczki. Siańko nie zdążył dojechać do swojego domu – został zabity przez pobratymców. My z mamą schowaliśmy się w zboże. W tym czasie Ukraińcy plądrowali nasz dom.

O tych wydarzeniach raczej milczy się za naszą wschodnią granicą, eksponując za to odwetowe „zbrodnie” dokonane na miejscowej ludności ukraińskiej przez żołnierzy Armii Krajowej. 

Przykłady przemocy wobec ludności ukraińskiej

W relacjach świadków i opracowaniach historycznych przywoływane są przypadki zbiorowych represji wobec Ukraińców podejrzewanych o brak lojalności. Obejmowały one zarówno egzekucje, jak i działania o charakterze odwetowym wobec całych społeczności wiejskich. Metody tortur i sposoby zabijania Ukraińców przez ukraińskich nacjonalistów były nie mniej okrutne, niż te zastosowane wobec Polaków i m.in. obejmowały:

- obcięcie języka

- odpiłowanie głowy

- odrąbanie głowy siekierą np. na pieńku

- powieszenie

- uduszenie (np. sznurkiem lub przez wciśnięcie kamienia do gardła oraz nałożenie na głowę ciasnego żelaznego garnka)

- utopienie

- spalenie żywcem

- włóczenie końmi

- przywiązanie do ławy i przecięcie na pół

- obcięcie piersi kobietom

- przywiązanie za szyję do słupka drutem kolczastym

- zbiorowy gwałt, uduszenie i powieszenie na haku

- ucięcie głowy ofiary i wbicie jej na pal, tułów wrzucono do obornika

- wbicie gwoździ w głowę ofiary, przybicie rąk gwoździami do ściany

- ucięcie języka i zdarcie włosy z głowy razem ze skórą

- rozstrzelanie

- obcięcie nóg i wrzucenie do rzeki

- zarąbanie siekierą

Tego typu działania miały na celu zastraszenie ludności i wymuszenie podporządkowania się strukturze organizacyjnej OUN‑UPA. Stosowane środki przemocy, mając charakter skrajnie brutalny, pełniły funkcję terroru psychologicznego. W relacjach źródłowych pojawiają się opisy tortur i egzekucji, które miały odstraszać potencjalnych przeciwników oraz wymuszać lojalność wobec organizacji.

3. Pamiątkowy krzyż ku czci Dmytra Klaczkiwskiego ps. Kłym Sawur, jednego z głównych sprawców rzezi wołyńskiej, ustawiony w miejscu jego śmierci podczas starcia z wojskami NKWD w pobliżu Orżewa koło Równego.   

Problem pamięci i narracji historycznej

Zagadnienie przemocy wobec Ukraińców ze strony OUN‑UPA pozostaje tematem złożonym i często marginalizowanym w debacie publicznej. W różnych środowiskach historycznych i narodowych obserwuje się odmienne interpretacje tych wydarzeń. Patrząc na "zasługi" nacjonalistów ukraińskich z OUN-UPA w zlikwidowaniu, często w bestialski sposób, kilkudziesięciu tysięcy własnych rodaków, szokuje, że na Ukrainie bezrefleksyjnie gloryfikuje się ich oprawców. A przecież zabijano niewinne rodziny w tym dzieci, kobiety i starców, których często jedynym celem była pomoc sąsiadom lub przetrwanie, a nie angażowanie się w jakąkolwiek działalność polityczną.

***

Źródła fotografii:

  1. Domena publiczna. 
  2. Domena publiczna. 
  3. Wikimedia Commons CC BY-SA 4.0. 

Bibliografia:

  • Magdalena Kazik: Sytuacja rodzin polsko-ukraińskich na Kresach Południowo-Wschodnich II RP w czasie II wojny światowej, "Ludobójstwo OUN-UPA na Kresach Południowo-Wschodnich, Tom. 4", Kędzierzyn-Koźle 2012.   
  • Lech S. Kempczyński: uKraina zbrodni, Warszawa 2017. 
  • Władysław Siemaszko: Zbrodnie nacjonalistów ukraińskich dokonane na ludności polskiej na Wołyniu 1939-1945, Warszawa 1990. 
  • Wiktor Poliszczuk: Ideologia nacjonalizmu ukraińskiego, Kraków 2020.
  • Joanna Wieliczka-Szarkowa: Czarna księga Kresów, Kraków 2011.
  • Stanisław Woczeja: Ukraińcy ginący z rąk "bohaterów" – nacjonalistów ukraińskich, "Ludobójstwo OUN-UPA na Kresach Południowo-Wschodnich, Tom. 3", Kędzierzyn-Koźle 2011.
  • Zbiorowe: Śladami ludobójstwa na Wołyniu. Okrutna przestroga, cz. 2, Lublin 1998.    

Komentarze